Elektronika, jak i sensory w HC dają się w bardzo prosty sposób sprawdzać techniką domową. Tak samo błędy i kasowanie ich z komputera (CheckEngine). Aby móc mieć swój własny warsztat w garażu potrzebujemy:
- interfejsu opartego o ODB2 - w moim przypadku ELM 327 w wersji 1.4b (koszt około 40zł)
- komputera z USB, ew telefonu z bluetooth z androidem/symbianem/windows mobile (o ile interface jest wyposażony w bluetooth - koszt 80zł+)
- oprogramowanie

Wtyk podłączeniowy w GK znajduje się w skrzynce z bezpiecznikami, w RD pod kierownicą.
Sposób podłączenia dość banalny, instalacja sterowników również tym bardziej, że wszystko opisane jest w instrukcjach interfejsu.

- Najgorszą/najdroższą rzeczą jest oprogramowanie, ale wszystko do przejścia...
Same programy pozwalają wykrzesać z interfejsu ile tylko się da... Standardową opcją w chyba każdym programie jest kasowanie błędów i sprawdzanie ich. Dodatkowo bardzo przydatną opcją jest odczyt sensorów w aucie, i o dziwo programy korzystają z kilkunastu z nich. Dzięki temu możemy np sprawdzić obroty silnika, prędkość, bieżące spalanie i na poszczególny bank, działania sond, ilość powietrza zasysanego, wypuszczanego przez układ wydechowy, temperatury przepustnicy czy chłodnicy - wszystko z możliwością podglądu na żywo.
Co do samego oprogramowania to wybór jest ogromny. Sam opiszę 3 testowane przeze mnie programy:
- Scan XL/ProScan - coś średnio działała wersja live - przynajmniej u mnie, program komercyjny, a w zasadzie to kombajn. Odczyt błędów, odczyt live, włącznie z funkcją 'hamowni' który po podaniu ciężaru, rozmiaru opon i skalibrowaniu na poszczególnych prędkościach służy do liczenia KM
- EasyODB2 - freeware z ogromnymi możliwościami w tym odczyt live, kasowanie błędów. Chyba najbardziej intuicyjny i prosty w obsłudze program - korzystający z niemal wszystkich możliwości interfejsu.


- ProScan - shareware, z podobnymi możliwościami jak dwa wyżej, rysowanie wykresów, liczenie ilości spalanego paliwa podczas jazdy + wyliczanie kosztów, również hamownia, odczyt błędów itd...


- Podsumowując. Nie taki diabeł straszny. Za niewielkie pieniądze można mieć naprawdę dobry interfejs. Dzięki niemu można ustrzec się kosztów 50-100zł za usunięcie błędu w komputerze w autoryzowanych stacjach - oczywiście usuwając wcześniej usterkę, bo nie polecam kasowania błędów i zostawiania usterki...
Wszystkie wykorzystane programy były w wersjach niezarejestrowanych, użyte tylko i wyłącznie w celach pokazowych i testowych